Zabezpieczanie urządzeń mobilnych – case study

Jak zabezpieczać urządzenia mobilne case study

Nie tak dawno temu Pani Magdalena przeprowadziła się z miejscowości Zawady do Warszawy w poszukiwaniu nowej, lepszej pracy. Po około dwóch miesiącach poszukiwań trafiła do międzynarodowej korporacji zajmującej się sprzedażą kosmetyków. Jak to w dużych firmach bywa do wykonywania swoich obowiązków otrzymała podstawowe narzędzia takie jak komputer i telefon.

W związku z amerykańskimi korzeniami firmy oba urządzenia były rodem ze Stanów Zjednoczonych, co niejako miało również podnosić prestiż korporacji. Pani Magdalena bardzo szybko wdrożyła się w swoje obowiązki, wiedziona myślą sukcesu ruszyła do samodzielnego realizowania powierzonych jej zadań. Departament IT przekazał Pani Magdalenie, dostęp do wszystkich mobilnych aplikacji jakie były potrzebne w jej codziennych zadaniach.

Pewnego słonecznego dnia już po zakończeniu obowiązków służbowych Pani Magdalena wybrała się na zakupy do jednej z warszawskich galerii. Spacerując po kolejnych butikach co kilka minut wykonywała lub odbierała połączenia. Zwróciła tym uwagę grupki młodych ludzi, którzy zdawali się nie być zainteresowani konwersacja lecz markowym urządzeniem, które co chwilę wędrowało do ucha Pani Magdaleny. Sama zainteresowana pochłonięta rozmową i wirem zakupów nie zauważyła podążających za nią młodzieńców. Po dobrej godzinie spacerowania Pani Magdalena poczuła chęć na chwilę odpoczynku i dobrą kawę. Powędrowała więc do jednej z kawiarni i zamówiła duża Latte z podwójny espresso i ciastkiem czekoladowym. Po wypiciu kawy podeszła do kasy celem zapłacenia za rachunek. Zabrała ze sobą portfel i udała się do lady, pozostawiając całą resztę rzeczy podręcznych przy stoliku. Bacznie obserwująca ją grupka szybko zorientowała się, że wśród pozostawianych rzeczy jest również telefon, który wpadł im w oko. Jeden z członków grupy przemknął się szybko przez kawiarnię, pod pretekstem zapoznania się z menu wiszącym na ścianie, wracając sprawnym ruchem ręki zabrał telefon ze stolika Pani Magdaleny i szybko oddalił się pozo kawiarnię by tuż za rogiem rozpłynąć się w tłumie.

Pani Magdalena spokojnym krokiem wróciła do stolika, zabrała torebkę nie orientując się w pierwszej chwili, że jej telefon zniknął. Wolnym krokiem powędrowała do kolejnego butiku, podekscytowana nowym znaleziskiem jakim były piękna markowa torebka, pomyślała, że wyśle zdjęcie koleżance przed zakupem żeby ta pomogła jej w podjęciu decyzji czy warto ją kupić. Sięgnęła  ręką do kieszeni, potem do torebki, zaczęła ją nerwowo przeszukiwać, niestety, telefonu już tam nie było. W tej samej chwili przypomniała sobie słowa kolegów z departamentu IT, którzy mówili, przy wydawaniu telefonu żeby natychmiast dała im znać jeżeli coś podobnego będzie miało miejsce. Niezwłocznie wróciła do kawiarni uruchomiła komputer, na którym był zainstalowany firmowy komunikator. Połączyła się z dyżurującym informatykiem, który w tej samej chwili uruchomił aplikację do zdalnego zarzadzania flotą telefoniczną, zablokował urządzenie i sprawdził jego lokalizację. Pani Magdalena po wezwaniu Policji przekazała funkcjonariuszom informację o miejscu gdzie znajduje się urządzenie. Dzięki odpowiednim narzędziom, jakimi dysponował departament informatyki i sprawnym działaniom Policji, smartfon został odnaleziony, a wszystkie dane na nim zgromadzone nie wpadły w niepowołane ręce.

Powiązane artykuły:

Zabezpieczanie urządzeń mobilnych – artykuł